Spotkanie - Gdzieś i Wszędzie

Poszłam do lekarza z lekkim poczuciem wewnętrznej niepewności; istniała możliwość odkrycia nowej choroby; nowy lekarz, możliwość nowych zabiegów.

Czekając, myślami skupiłam się na nowych zasadach wprowadzonych w poczekalniach – maski, krzesła odstawione na przepisowa odległość, puste powierzchnie, żadnych czasopism (do czytania), i wszędzie obecna butelka sanizatora - życie COVID-owe. Zaczęło się to wkradać w moją duszę, nadając jej szare i depresyjne kolory.

W końcu osoba dzierżąca pistoletowy termometr zaprosiła mnie do środka. Pielęgniarka, średniego wzrostu, „przy kości”, bez uśmiechu, obojętny głos. I w tym momencie poczułam, że ta szarota musi być przerwana, i że to ja muszę ją przerwać.

Wiem, że czasami potrafię rozśmieszać, zwłaszcza gdy jestem trochę napięta. Przy miarach wagi i wzrostu trafiła się taka okazja, jak również w czasie EKG, gdy podłączona 16 lub 12 kablami wspomniałam o „wysłaniu mnie w kosmos”. Pielęgniarka trochę się rozluźniła, mimo że grzecznościowo przyznała, że potrafię być wesoła, to nadal nie była zbyt dostępna,

Zauważyłam że ma tatuaż na przedramieniu, ale nie potrafiłam go odczytać. I nagle poczułam wewnętrzny nacisk aby się spytać – tak, po prostu umysłowe popchnięcie „spytaj!”. Więc powiedziałam że zauważyłam jej tatuaż, a ona wyprostowała ramię i powiedziała głośno „Serenity” (Pogoda Ducha).

Zawahałam się na moment, wzięłam głęboki oddech i spytałam się czy jest w Programie. A ona wyraźnie i spokojnie odpowiedziała „7 miesięcy i jestem bardzo zadowolona”. Z uśmiechem wyraziłam moje zadowolenie oraz pogratulowałam, jak również złożyłam życzenia powodzenia na przyszłość. Powiedziałam, że jestem po tej drugiej stronie problemu – stronie rodzin i przyjaciół.

Cała ta wymiana trwała może, góra 20 minut. W tym krótkim czasie poczułam się jakbym była na „otwartym” spotkaniu AA i spotkaniu Al-Anon jednocześnie. Tu w tym miejscu otrzymując dary i Pogodę Ducha od tych obu spotkań.

Bóg dał mi Pogodę Ducha. Tu I Teraz!! Więc, dziękuję Programowi, że się „przypomniał”, gdy go najbardziej potrzebowałam.

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Zgodnie z 12x12x12

Po wielu próbach i poszukiwaniach, zrozumiałam coś, co teraz jest dla mnie oczywiste, a przedtem prawie nieosiągalne do pojęcia - zasady przyświecające AA/Al-Anon są obecne w: 12 Krokach/Stopniach 12

8 Marca – Międzynarodowy Dzień Kobiet.

Ten dzień budzi we mnie wiele uczuć I wspomnień – nie wszystkie wesołe lub łatwe. Więc najpierw te niewesołe. Warszawa 1971, pracuję w Ministerstwie Finansów – samo Śródmieście. Dojeżdżam z Grochowa t